Może zdarzyć ci się sytuacja, w której
dowiadujesz się, że masz "na jutro" przygotować prezentację. Co wtedy
robić? Po pierwsze: nie wpadaj w panikę. To nic nie pomoże. Po drugie:
zastanów się, co z dotychczasowego "dorobku prezentacyjnego"
możesz wykorzystać. Następnie przeprowadź standardowy proces
przygotowania prezentacji, tylko w znacznie szybszym tempie niż
normalnie.
- Znajdź (określ) główną myśl swojego
wystąpienia (możesz napisać ją wielkimi literami i powiesić na ścianie,
żeby towarzyszyła ci do jutra).
- Znajdź trzy najważniejsze zagadnienia, o
których będziesz mówił. Także je zapisz.
- Koniecznie przemyśl początek swojego wystąpienia;
jeśli ci to pomoże - zapisz go i naucz się dobrze.
- Nigdy nie planuj przepraszania publiczności za to, że
"prezentacja nie jest najlepiej przygotowana bo dowiedziałem się o niej
wczoraj". Nie przepraszaj. Nie tłumacz się.
- Jeśli dobrze czujesz się w temacie,
którego dotyczy prezentacja rozważ możliwość
skrócenia jej czasu na rzecz dyskusji z publicznością. Albo
jeszcze lepiej - zaplanuj takie miejsca w prezentacji, w
których wywołasz taką dyskusję i będziesz ją prowadził.
- Jeśli masz jakieś ulubione slajdy, których
używasz w większości twoich prezentacji - umieść je na początku -
będzie ci łatwiej wytworzyć rytm wystąpienia.
- Koniecznie opracuj co najmniej trzy całkiem nowe
slajdy.
- Nie wypełniaj prezentacji "na siłę" slajdami,
które nie mają związku z tematem. Nowe prezentacje zazwyczaj
trwają dłużej niż się tego spodziewasz. Mniej slajdów
wystarczy.
- Przemyśl jak zakończysz prezentację. Jeśli ci to
pomoże, zapisz kilka zdań podsumowania i naucz się ich.
Jutro, to już niedługo. A więc niedługo będzie po
wszystkim. Tylko nie stosuj tego jako uproszczonej wymówki
aby przestać się przejmowac i "odklepać" prezentację. Przejmuj się. Ale
twórczo. Myśl pozytywnie. Na pewno się uda.
Wojciech Murzyn
www.prezentacje.edu.pl